Problemy naszego świata
Tam, gdzie my wszyscy żyjemy,
Tam, gdzie nadzieja nie ma ceny,
W ostatnim czasie ludzie stali się szarzy,
I mniej wśród nich stało się odważnych.
Dziewczyna już nie czeka na chłopaka z wojska,
A główne życie państwa tylko w Moskwie.
Szukam sprawiedliwości tam, gdzie jej nie ma,
I widzę, że demokracja to kolejna ściema.
Ciągle żyjesz z myślą, że cię zostawią,
Przecież mnie kiedyś rzucili tak że znam to.
A co się teraz odpierdala na ulicach?
Starszych nie szanują, wokół jedno bydło.
Bardzo dużo aroganckich,
Silni poniżają słabszych.
I nie ma wyjścia, staczamy się w ciemność,
Ta żeby przeżyć, trzeba zachować ciepło.
Także ci, do których jestem przywiązany, ranią,
Jak debile, mówią nieznaną mową.
A ja szukam pośród tego spokoju,
I jeśli się nie uda — pójdę na wojnę.
Nasze pokolenie to niepewność,
W przyszłości zapomnimy, czym jest lekkość.
Ciężaru na ludzkość będzie tylko więcej.
I nikt już nie wierzy w Iżejsze jutro ręce.
Пожаловаться
- Комментарии